Zjazdy – część 2

Zjazdy – część 2

Iza Czaplicka zjeżdżająca z Engat’s aux Arcas na Pointe des Arcas

Zdjęcie nagłówkowe: Iza Czaplicka zjeżdżająca z Engat’s aux Arcas na Pointe des Arcas. Fot. A. Klimas.

Procedura zjazdu

W tym rozdziale opiszemy całą procedurę zjazdu. Będziemy się skupiać na zaawansowanych technikach i nie będziemy omawiać podstaw zjazdu na linie, bo od tego są dedykowane kursy i zakładamy, że tą wiedzę już posiadacie. Jeśli nie, to udajcie się na stosowny kurs. 

Podobnie jak to miało miejsce w przypadku szybkości we wspinaniu – kluczem optymalizacji zjazdów jest wykonywanie możliwie dużej ilości czynności równolegle z partnerem. 

Poniżej znajdziecie sekwencję czynności w zjeździe, która wg nas jest optymalna i bezpieczna, co nie znaczy, że jest jedyną słuszną.

1. Przygotowanie prowadzącego zjazd
Po przełożeniu i związaniu liny w stanowisku, w trakcie klarowania liny przez jednego z partnerów, drugi już może przygotowywać się do zjazdu zakładając węzeł samozaciskowy i przyrząd zjazdowy.

2. Lina
W przypadku kiedy rzucamy linę – to jest to odpowiedni moment na to 🙂 Przed zrzuceniem wiążemy końcówki! Następnie oboje z partnerów upewniają się za którą żyłę należy ciągnąć, przy ściąganiu liny – najlepiej to zrobić na głos – “ciągniemy za czerwoną? Tak, ciągniemy za czerwoną”.

3. Zjazd
Partner z wpiętym przyrządem rozpoczyna zjazd. Pierwsza zjeżdżająca osoba ma za zadanie odnalezienie kolejnego stanowiska, więc powinna intensywnie obserwować ścianę, celem jego odnalezienia. Przydaje się do tego znajomość przebiegu zjazdu i ich długości. W przypadku, kiedy mamy słabe stanowisko (w osobnym punkcie będzie o jego zabezpieczeniu), albo lina przechodzi przez ostre krawędzie, to istotna jest płynna jazda, bez dynamicznych hamowań, tak aby nie narażać stanowiska, czy też liny na uszkodzenie. Ważne jest w tym celu dobranie odpowiedniej ilości oplotów węzła samozaciskowego (doświadczenie). 

4. Stanowisko
Po odnalezieniu stanowiska, prowadzący zjazd:

  1. sprawdza jego stan (pętle haki itp) i w razie potrzeby dokłada coś swojego,
  2. wpina do niego swoją lonżę i wypina przyrząd zjazdowy wydając odpowiednią ilość luzu na linie na węźle samozaciskowym (2-3m). 
  3. Następnie informuje partnera o tym, że może rozpocząć zjazd. Można to zrobić odpowiednią komendą, a można też pociągnąć za żyłę do ściągania liny (w naszym przypadku była to czerwona) a następnie analogicznie za drugą, tak aby węzeł w stanowisku wrócił na swoje miejsce. Pozwala to sprawdzić, czy lina dobrze schodzi i jednocześnie dać partnerowi znać, że może jechać. Ta technika nie zadziała kiedy partner w górnym stanowisku ma już wpięty np. węzeł hamujący.
  4. Zaraz po tym fakcie dopina linę (obie żyły) węzłem zabezpieczającym (wyblinka/kluczka) do stanowiska. Można też przepiąć węzeł hamujący  z uprzęży do stanowiska. Pozwoli to na:
    – utrzymanie kontaktu z liną,
    – wskazanie partnerowi kierunku zjazdu,
    – w najgorszym z możliwych przypadków, czyli wylecenia partnera wraz ze stanowiskiem, jest dodatkowym zabezpieczeniem.
  5. W przypadku dopięcia liny do stanowiska węzłem, prowadzący zjazd może wypiąć węzeł samozaciskowy z liny.

5. Przygotowanie drugiego
Partner czekający na stanowisku zabiera z niego wszelki sprzęt i czeka na komendę, bądź też ruch węzła w stanowisku. Po tym fakcie wpina się do zjazdu i ponownie sprawdza za którą żyłę trzeba ciągnąć przy ściąganiu liny. 

Aby jeszcze przyspieszyć, partner czekający na zjazd może zawiązać wcześniej węzeł hamujący na linie.

6. Zjazd drugiego
Zjazd drugiego generalnie powinien odbywać się sprawnie i w tempie. W kruchym terenie, albo np. na lodospadach, zarówno pierwsza jak i druga osoba musi zjeżdżać uważnie, tak aby nie strącić żadnego kamienia ani bryły lodu np. na swojego partnera na dolnym stanowisku lub też zespoły poniżej.
Po dojechaniu do stanowiska, partner na nim przebywający powinien wskazać zjeżdżającemu, po której stronie stanowiska ma dojechać i gdzie wpiąć swoją lonżę.

7. Przygotowanie do kolejnego zjazdu
Partner na dole, w trakcie zjazdu drugiego, zaczyna przygotowywać kolejny zjazd. W tym celu:

    1. rozwiązuje z obu żył węzły hamujące – ich rolę przejmuje węzeł zabezpieczający,  
    2. przekłada tą żyłę, za która będą ściągać linę (czerwona) przez stanowisko,
    3. zawiązuje na niej węzeł hamujący (opcjonalnie może też dopiąć tą końcówkę dodatkowym węzłem do stanowiska), 
    4. przeciąga pozostałą część liny aż do węzła zabezpieczającego,  
    5. wyciąga i klaruje drugą żyłę, tak aby ta bezproblemowo wyszła do góry przy ściąganiu. 

8. Ściąganie liny
Po dojechaniu drugiego partnera, wpięciu się w stan, wypina on przyrząd i węzeł samozaciskowy z liny. W tym czasie druga osoba rozwiązuje węzeł zabezpieczający. Następnie:

    1. jeden z partnerów zaczyna ciągnąć za wybraną żyłę jednocześnie sprawdzając czy na drugiej żyle nie ma węzła hamującego, 
    2. druga osoba sukcesywnie przeciąga ściąganą przez partnera żyłę przez stanowisko, 
    3. po zejściu węzła łączącego liny dociągamy go do stanu i zaczynamy ciągnąć za drugą żyłę, jeżeli jest taka potrzeba. Zwykle druga żyła powinna spaść pod własnym ciężarem. 

9. Klarowanie
Po zejściu drugiej żyły, wyciągamy ją do góry, wiążemy węzeł hamujący i klarujemy (opcjonalnie). W zależności od sposobu transportu liny, partnerzy mogą sklarować każdą z żył niezależnie (szybciej), bądź też jeden z nich klaruje obie żyły na raz. Zaraz po tym rzucamy (najlepiej jednocześnie) żyły na dół albo zwozimy je na sobie podczas zjazdu.

10. Przygotowanie prowadzącego zjazd. 
Wracamy do punktu pierwszego 🙂

Długie zjazdy na Nordkante Piz Badile Fot. B. Klimas

Ściąganie liny

Po zjechaniu ostatniej osoby trzeba ściągnąć linę. Z pozoru nie wydaje się to żadną skomplikowaną operacją, niemniej dobrze jest to zrobić z wyczuciem. Ważne jest aby robić to płynnie (ta sama prędkość liny) bez szarpania. Zmniejszy to ryzyko zaklinowania się liny/węzła. 

Ważne jest też w całym procesie zjeżdżania, powtarzanie przez obu partnerów koloru liny za którą będą ciągnąć przy kolejnym zjeździe. To + kontrolne przeciągnięcie węzła w stanowisku (punkt 4.c) to zestaw rutynowych czynności, które przy 2-3 zjazdach mogą wydawać się śmieszne i zbędne, niemniej przy prowadzeniu kilkunastu/kilkudziesięciu zjazdów pomagają uniknąć pomyłki. 

Dodatkowo można też wpinać karabinek od lonży do tej żyły nad przyrządem, za którą zamierzamy ciągnąć. 

Przy opisanym przez nas sposobie, kolor ściąganej liny zmienia się za każdym zjazdem.

Sytuacje nietypowe

Podczas zjazdów możecie spotkać sytuacje nietypowe lub też awaryjne – dobrze jest być na nie przygotowanym. Opiszemy poniżej tylko wybrane – co do reszty jak:

  • zaklinowana lina, 
  • backup słabego stanowiska,
  • przecięta / uszkodzona lina i zjazd przez węzeł itp, 

to powinniście je znać z kursu/doświadczenia.

Zjazd w przewieszeniu/diagonalny

W przypadku kiedy kolejny zjazd biegnie diagonalnie albo w przewieszeniu, to warto aby prowadzący zjazd zabrał ze sobą ekspresy – pomogą mu one dotrzeć do kolejnego stanowiska. 

Podczas takiego zjazdu, powinien on sukcesywnie dopinać linę ponad przyrządem do stałych/zakładanych punktów, tak aby ukierunkowywać przebieg liny w kierunku kolejnego stanowiska. 

Drugi zjeżdżający ściąga te przeloty i na samym końcu dociąga się liną do stanowiska.

Zjazdy w nocy

W przypadków zjazdów o zmierzchu w nocy to mamy kilka porad:

  • starajcie się jechać możliwie szybko i sprawnie przy świetle dziennym, 
  • po zapadnięciu zmroku, można trochę odpuścić tempo (no chyba że np. nadciąga burza) i zjeżdżać bardziej uważnie, bo nocą łatwiej o błędy, 
  • miejcie przy sobie po jednej czołówce na każdego członka zespołu + 1 czołówka jako zapas,
  • do każdej czołówki min 1 zestaw baterii/akumulatorków zapasu. Jak w zespole korzystacie z podobnych baterii/akumulatorków, to możecie wziąć tylko jeden zapas i trzymajcie go zimą najlepiej blisko ciała (aby uniknąć rozładowywania). 
  • jeżeli rozważacie zjazdy w nocy, to zaopatrzcie się w dobre czołówki z dużym zasięgiem (tryb boost), tak aby przy jego udziale skutecznie odnajdywać stanowiska. W zależności od sytuacji przydają się w czołówce tryby flood (szeroki kąt świecenia) jak i spot (skoncentrowany snop światła), 
  • sprawdzajcie swoich partnerów w trakcie zjazdu w nocy (i nie tylko) – jeśli widzicie, że zaczynają przysypiać, tracą koncentrację i popełniają proste błędy, to przejmijcie prowadzenie w zjazdach i dajcie im odpocząć / uciąć sobie drzemkę na stanowisku,
  • w nocy lepiej 3 razy pomyśleć niż zrobić coś głupiego – bo może skończyć się to nieplanowanym biwakiem (tzw kiblem) w ścianie. 
Zjazdy płytami z Inschallah na Punta Allievi Fot. B. Klimas

Zjazdy dwóch zespołów

W przypadku kiedy planujemy zjazdy razem z innym zespołem, jest szansa aby jeszcze odrobinę przyspieszyć całą operację, przy czym oba zespoły muszą być w miarę sprawne aby tak się stało. W innym przypadku lepiej jest zjeżdżać oddzielnie. 

Zjazd dwóch zespołów w dużym uogólnieniu powinien wyglądać w następujący sposób:

  • pierwszy zespół zakłada zjazd i jeden z jego członków zjeżdża pierwszy, 
  • w międzyczasie członek drugiego zespołu klaruje drugą linę i zjeżdża drugi, 
  • po dojechaniu do pierwszego stanu, zakłada drugi zjazd i zjeżdża dalej,  
  • w międzyczasie zjeżdżają pozostałe dwie osoby do pierwszego stanu, 
  • dwie osoby na pierwszym stanie ściągają i klarują linę a w międzyczasie kolejna osoba zjeżdża do drugiego stanu, 
  • następna osoba zwozi sklarowaną linę do drugiego stanu i zakłada kolejny zjazd, 
  • itd.
Czekając na swoją kolej 🙂 Fot. A. Klimas

Łączenie zjazdów

Dysponując odpowiednio długą linę możemy skorzystać z możliwości połączenia dwóch zjazdów w jeden. Pozwoli nam to urwać kolejne minuty, niemniej może też doprowadzić do sytuacji awaryjnej (zaklinowana, przetarta lina itp.). 

Często krótkie zjazdy zostały celowo tak zaplanowane, aby bezpiecznie pokonać dane formacje skalne i łączenie ich może być ryzykowne, więc warto z tej możliwości korzystać z rozwagą.

Jeszcze bardziej zaawansowane zjazdy

Zjazdy symultaniczne, bez jednego węzła na końcu, nie klarowanie spadającej żyły itp – są jeszcze bardziej zaawansowane techniki zjazdu, niemniej nie są one przedmiotem tego artykułu. Opanujcie dobrze szybkie zjazdy, zróbcie ich kilkaset, to sami dojdziecie do odpowiednich wniosków, co i kiedy jeszcze można zoptymalizować. Doświadczenie jest tu kluczowe.

I jak z tym czasem?

W całym procesie planowania, czas zjazdów gra istotną rolę i dobrze jest wiedzieć ile nam zajmują zjazdy. W naszym przypadku, w optymalnych warunkach (płyty, obite stanowiska, brak problemów z liną), pojedynczy (w serii zjazdów), sprawny zjazd dwóch osób zajmuje średnio ok 7 minut. Do rozsądnych kalkulacji zwykle bierzemy wartość na poziomie 15 -20 min. 

Bartłomiej Klimas

To jest artykuł z serii “Proszę się wspinać” – czyli naszego autorskiego cyklu poświęconego wspinaczce górskiej. Wszystkie artykuły znajdziesz tutaj

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.